Moi lokatorzy - śladami koszatniczek

Tu możemy napisać o swoim domowym koszo-stadku. Koszo-pamiętniki, czyli świat oczami koszatniczki, również mile widziane :) Zasada 1 user = 1 temat
Awatar użytkownika
Poziomka
Moderator
Posty: 718
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:14
Imię usera: Justyna
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Louis (Luigi), Mikkel (MIkuś), Jorge
Kosze za TM: Klopsik, Nino, Zozol, Fajka, Duduś, Bazyli, Śliwka, Muniek, Gundek, Linus, Jorge, Stigi, Tedkosław

Re: Moi lokatorzy - śladami koszatniczek

Post autor: Poziomka » 14 maja 2018, 14:57

eh...no wiem, ja też się zawsze martwię czy jakiś zwierz nie rozkopie, choć wszystkie kosze mamy w ogródku...

Awatar użytkownika
Lootka
Posty: 283
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:14
Imię usera: Agata
Skąd: Częstochowa / Niemcy
Imiona koszy: suczka Deni
Kosze za TM: Lucjan (Lucek) 21.01.20; Fredek 16.08.19; Raczek 28.08.18; Alfred (Alf) 06.05.18; Leon 21.05.12; Mona
papużki Gucio i Maja
suczka Nuta

Re: Moi lokatorzy - śladami koszatniczek

Post autor: Lootka » 22 sty 2020, 22:43

Kurcze ponad półtora roku nie zaglądałam na forum ;( ten kto ma mnie w znajomych na fb wie, że dużo się działo a czas leciał jak szalony. Ze mną nie ma już Raczka który 3 miesiące później odszedł po Alfredzie, w zeszłym roku odszedł Fredek. Wczoraj dobiegła końca moja 16 letnia przygoda z koszami wraz z odejściem Lucka ;( Szczegóły znają chyba tylko teraz 3 osoby. Śmierć Lucka w przeciwieństwie do pozostałej trójki była nagła jak cięcie ostrym mieczem, w dodatku musiałam mu w tym pomóc. Wiecie, to miała być ta koszatniczka, która odejdzie sama, wybierze dogodny dla siebie termin, zaśnie i już się nie obudzi. Lucek był najzdrowszą koszatniczką jaka ze mną mieszkała, naprawdę nie miał żadnych chorób jedynie dziurę w nodze, którą zafundował mu Raczek. Był taką moją nadzieją na "szczęśliwe zakończenie"... los chciał jednak inaczej. Sprawa potoczyła się szybko jak błyskawica. Nie dane nam było oswoić się z tą myślą, że będzie koniec po prostu trach, ciach i po wszystkim. Nie ma koszy w domu, klatka pusta, nie ma komu dać smaczka, nie ma z kim pogadać, nie ma kogo wziąć na ręce i cieszyć się wspólnym tuleniem, nie ma i koniec :cry:
THE END
Bez "hepi endu"
Nie mam chwilowo siły opowiadać tych szczegółów, po prostu zalewam się łzami... dla mnie dramat. Najgorsze jest to, że już od pewnego czasu wiedziałam, iż po Lucku na razie nie będzie żadnych koszatniczek... nie wiem ile ten stan będzie trwać, ale pewnie nie prędko zagoszczą u mnie nowe pędzelki. Teraz nie jest to dobry czas. Tylko nie byłam gotowa tej przygody tak szybko skończyć, przez 16 lat były obok mnie kosze. W podróżach z Polski do Niemiec i z Niemiec do Polski, zawsze wszędzie ze mną prócz chyba tylko wyjazdów wakacyjnych, non stop w moim życiu były moje chłopaki, moje i nikogo innego, moje koszowe dzieci :cry: Teraz, została pustka i ogromna dziura, ba krater i nicość... Lucek zabrał wszystko nie oglądając się za siebie a ja mu w tym pomogłam :cry: :cry: :cry:
"Moi lokatorzy - śladami koszatniczek" odcinek ostatni!
Dziekuje @Poziomka @junoo i @Marta R za Wasze wsparcie, za głos rozsądku i pociechy bez Was nie dałabym wczoraj rady! <3 <3 <3
@Poziomka obiecaj, że niedługo zagoszczą u ciebie nowe kosze, i będę mogła się cieszyć ich fotami i filmikami jak by to było moje stadko! :cmok: ;)
Koszu najsłodszy ryczę jak bóbr pisząc ten post... :cry: :cry: :cry:
Obrazek

Awatar użytkownika
Poziomka
Moderator
Posty: 718
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:14
Imię usera: Justyna
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Louis (Luigi), Mikkel (MIkuś), Jorge
Kosze za TM: Klopsik, Nino, Zozol, Fajka, Duduś, Bazyli, Śliwka, Muniek, Gundek, Linus, Jorge, Stigi, Tedkosław

Re: Moi lokatorzy - śladami koszatniczek

Post autor: Poziomka » 23 sty 2020, 16:30

@Lootka, wiesz, że ściskam mocno i przytulam! :przytula:
mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wróci czas na kosze u Ciebie!
U nas Tedka nie ma już prawie 2 miesiące i bardzo, bardzo brakuje tych malunich...Kradną one ludzkie serca, oj kradną... i trudno się z nich wyleczyć :cry:

Awatar użytkownika
junoo
Administrator
Posty: 266
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:23
Imię usera: Justyna
Skąd: Nowa Iwiczna/Warszawa
Imiona koszy: Korba, Choya, Rasta, Reja, Franka, Lilka, Bąbel i Charis
Kosze za TM: *** Timon, Tutek, Pedro, Spidi, Diego, Zoya, Guampa i Yerba ***

Re: Moi lokatorzy - śladami koszatniczek

Post autor: junoo » 10 lut 2020, 21:25

Bardzo mi przykro :( ale wiesz, że to była trudna, ale słuszna decyzja.
Co do braku koszy, ja po śmierci chłopaków miałam roczną przerwę, tylko tyle wytrzymałam.
Koszatniczki uzależniają, są wyjątkowe. Wierzę, że i Poziomka i Ty kiedyś do nich wrócicie :)
No bo jak to tak bez koszy?

Awatar użytkownika
Poziomka
Moderator
Posty: 718
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:14
Imię usera: Justyna
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Louis (Luigi), Mikkel (MIkuś), Jorge
Kosze za TM: Klopsik, Nino, Zozol, Fajka, Duduś, Bazyli, Śliwka, Muniek, Gundek, Linus, Jorge, Stigi, Tedkosław

Re: Moi lokatorzy - śladami koszatniczek

Post autor: Poziomka » 12 mar 2020, 08:53

My już mamy zamówionych chłopaków u Karoliny Kociary :)

Owadeczek2006
Posty: 94
Rejestracja: 06 kwie 2019, 17:44
Imię usera: Monika
Skąd: Bielsko
Imiona koszy: Pysio i Gucio

Psiak : Ares
Kosze za TM: Szczurasy : Skiper, Marley, Tofik, Riko, Mały, Dumbuś,
Chomiczek : Kubuś

Re: Moi lokatorzy - śladami koszatniczek

Post autor: Owadeczek2006 » 12 mar 2020, 11:23

Super że beda nastepne kosze :)
Ja mialam tez okolo rok przerwy od szczurasow ( wczesniej od kiedy pamietam byly u nas gryzonie, moze jak mialam 3 - 4 lata to zaczelismy miec :) )
Juz sprzedalismy klatki i wszystko, ale namowilam rodzicow i znowu mamy gryzonie. ( zreszta mojej mamie tez brakowalo jakis maluchow :) )
Pysio i Gucio - moje wpaniałe maluszki <3

Divisa
Posty: 42
Rejestracja: 13 lis 2017, 12:00
Imię usera: Divisa
Skąd: Tarnów
Imiona koszy: KosiaKasia

Re: Moi lokatorzy - śladami koszatniczek

Post autor: Divisa » 13 mar 2020, 13:59

Codziennie tu zagladalam z nadzieja, ze u Poziomki nowe ogoniaste sie pojawia.
Bardzo sie ciesze i czekam na zdjecia nowych lokatorow :)

:degulove

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasze koszo-stadka”