"Kaziki" :)

Tu możemy napisać o swoim domowym koszo-stadku. Koszo-pamiętniki, czyli świat oczami koszatniczki, również mile widziane :) Zasada 1 user = 1 temat
Awatar użytkownika
Yumis
Posty: 107
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:26
Imię usera: Paula
Skąd: Lublin
Imiona koszy: Kazik, Fred
Kosze za TM: Felek

"Kaziki" :)

Post autor: Yumis » 06 lis 2017, 14:38

My zmieniliśmy nazwę gatunku z Koszatniczki na Kaziki :D

Moja przygoda z Koszatniczkami zaczęła się dosyć niewinnie. Kto by pomyślał, że idąc po żwirek dla kota zauroczę się tymi małymi karaluchami? Niestety, wtedy jeszcze nie byłam świadoma tego, że sklepy zoologiczne rozmnażają zwierzęta na własną rękę tylko po to, aby na tym zarobić…
Dzięki Degu Serwis poznałam potrzeby tego gatunku, zdobyłam niezbędną wiedzę i byłam przygotowana na przyjęcie koszatniczki. Wybrałam klatkę, karmę, smakołyki, wszystkie akcesoria i gotowe. Pozostało tylko czekać na lokatora.

Moja pierwsza koszatniczka przyjechała do mnie 21.08.2015 r. z hodowli z Czech … (niestety nie znam dokładnego pochodzenia itp.). Długo zajęło mi wybranie mu imienia, ale w końcu stanęło na tym, że będzie to Kazik – niesforny samczyk, który potrafi nieźle dziabnąć jak coś mu się nie podoba :unsure:
Obrazek

Niestety, przez jakiś czas mieszkał sam, jednakże po powrocie do Lublina w głowie zrodził się pomysł dokupienia mu kolegi. I tak, 24.11.2015 r., zamieszkał z nami Felek.
Obrazek

Biorąc pod uwagę wszystkie historie i problemy niektórych osób, miałam więcej szczęścia niż rozumu, ponieważ po pierwsze – udało mi się kupić dwóch samców (wtedy niestety nie byłam świadoma zagrożenia jakie mogłoby wynikać z niekompetencji pracowników sklepu zoologicznego) a po drugie – nasze łącznie trwało 2-3 godziny i przebiegło bez większych problemów
Obrazek

Jedno z moich ulubionych zdjęć. Oto Kazik i Felek po przycięciu ząbków Felka - chyba pierwszy raz to Kazik leżał na Felku
Obrazek

a oto ich najbardziej aktualne zdjęcie ze smażingu
Obrazek

*********************************************************************************************************************************
EDIT 15.11.2017 r.

Niestety, ale mój Feluś się poddał :cry:

6.11 miał przycinane ząbki pod narkozą. Po zabiegu śmigał jak nigdy, wszędzie było go pełno.
Niestety, tydzień po zabiegu zrobił się osowiały, na wybiegu wtulał się we mnie i popiskiwał z bólu. Następnego dnia byłam już w REXie, gdzie okazało się, że mój Maluszek miał rankę w pyszczku. Dostał leki i wróciliśmy do domu.
Walczyliśmy dwie noce. I tu chciałabym podziękować junoo za karmę ratunkową, bez której Felek na pewno nie przeżyłby nocy. Wydawało mi się, że jest lepiej, odpychał się przy podawaniu leków i karmieniu, był troszkę bardziej ruchliwy..
Dziś miałam z nim jechać na badanie krwi. Niestety, Felek nie dotrwał do wizyty i parę minut po 11 zasnął

Po sekcji mojej Koszatniczki otrzymałam taką wiadomość: U koszatniczki doszło do degeneracji wątroby czyli marskości wątroby, u tych małych zwierząt bardzo często dochodzi do takich zmian jak przestają samodzielnie jeść dlatego długotrwałe ich dokarmianie nie jest możliwe. Dodatkowo prawdopodobnie cierpiała na zespół wrotno-oboczny. Choroba ma charakter utajony, najczęściej wrodzony. Nie można było tego wcześniej wykryć, ponieważ zmiany, które zachodzą u małych zwierząt bardzo szybko postępują, bardzo mi przykro z powodu starty zwierzęcia. Nie mogli mu Państwo pomóc.

Z jednej strony jest mi strasznie smutno... ale przynajmniej już nie cierpi. Mam nadzieję, że mu teraz lepiej <3
Obrazek

*********************************************************************************************************************************
Edit: 26.11.2017 r.

czas przedstawić Freda a.k.a. Biscuit :)

Fred przyjechał do nas w piątek (24.11.2017 r.) z DEGUstacja. Maluszek przejechał drogę z Poznania do Lublina, żeby teraz grzecznie bawić się z osamotnionym Kazikiem.

Łączenie gładko poszło, czasem jeszcze dochodzi do małych kłótni, ale to przecież jest potrzebne do utrzymania zdrowych stosunków :D

Zdjęcie z hodowli (ja to chyba w życiu lepszych mu już nie zrobię, więc musicie nacieszyć oko)
Obrazek

Mały cudak już się zadomowił i wspólnie doprowadzają do ruiny drewniany domek :devil:
Obrazek

Trochę o Fredzie: Jest to 100 g samiec o umaszczeniu blue uni urodzony 26.09.2017 roku - i tak wyprawionej koszatniczki to ja nigdy nie widziałam

*********************************************************************************************************************************
Edit: 02.01.2018 r.

Z małym opóźnieniem, ale świąteczna sesja była :D
Obrazek
i Fred bokiem
Obrazek
Mały Fred waży już 162 g

*********************************************************************************************************************************
Edit: 04.03.2018
Sesja, grypa, narty i pisanie pracy mgr skutecznie utrudnia mi śledzenie i nieuzupełniane informacji na forum :((

Fred waży już około 195 g :) także bąbel rośnie jak szalony. Podczas mojego pobytu na nartach obaj stacjonowali w Domowym Hoteliku dla Zwierząt. Freda nie widziałam go 6 dni i wydawał mi się przeogromny po takim czasie!
Fred waży już około 195 g :) także bąbel rośnie jak szalony. Podczas mojego pobytu na nartach obaj stacjonowali w Domowym Hoteliku dla Zwierząt. Freda nie widziałam 6 dni i wydawał mi się przeogromny po takim czasie!

Pierwsze zdjęcie jeszcze sprzed pobytu w Hoteliku, ale ukazuje Freda w jego ulubionej pozie :D
Obrazek

<3
Ostatnio zmieniony 05 mar 2018, 12:27 przez Yumis, łącznie zmieniany 13 razy.
Chill out whatcha yelling´ for?
Obrazek

Awatar użytkownika
Yumis
Posty: 107
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:26
Imię usera: Paula
Skąd: Lublin
Imiona koszy: Kazik, Fred
Kosze za TM: Felek

Re: Moje 'Kaziki' :)

Post autor: Yumis » 06 lis 2017, 14:43

PS. trzymajcie kciuki za Felka, prawdopodobnie czeka go dziś drugie przycinanie ząbków :)
Chill out whatcha yelling´ for?
Obrazek

kosiaki12
Posty: 103
Rejestracja: 06 paź 2017, 23:08
Imię usera: Zosia
Skąd: Poznan
Imiona koszy: Hary,Agent

Re: Moje 'Kaziki' :)

Post autor: kosiaki12 » 06 lis 2017, 18:14

Oj,to chyba nie będzie najszczęśliwszy :p . Ale da radę.
Napisz jak było potem
Z miłości do kosza można zrobić wszystko.
Chłopaki pozdrawiają :kosz:

Awatar użytkownika
Kociara
Posty: 107
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:25
Imię usera: Karolina
Skąd: Sosnowiec/Wrocław
Imiona koszy: Andrzej, Stefan, Okruszek, Enzo, Kazik, Tyrion, Syriusz
Kosze za TM: Edward, Wiercik, Uszatek, Tuptuś

Re: Moje 'Kaziki' :)

Post autor: Kociara » 06 lis 2017, 20:45

Cześć Kaziki, u mnie też jest jeden Kazik w stadzie :D

Jak tam ząbki malucha? Ma przycinane siekacze czy trzonowce? ;)

Awatar użytkownika
Yumis
Posty: 107
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:26
Imię usera: Paula
Skąd: Lublin
Imiona koszy: Kazik, Fred
Kosze za TM: Felek

Re: Moje 'Kaziki' :)

Post autor: Yumis » 06 lis 2017, 21:55

kosiaki12 pisze:
06 lis 2017, 18:14
Oj,to chyba nie będzie najszczęśliwszy :p . Ale da radę.
Napisz jak było potem
Daje rade, tylko biedny mdleje na badaniu, więc konieczna jest narkoza wziewna :(
Kociara pisze:
06 lis 2017, 20:45
Cześć Kaziki, u mnie też jest jeden Kazik w stadzie :D

Jak tam ząbki malucha? Ma przycinane siekacze czy trzonowce? ;)
Twojego też ciągnie do wódki? :D bo nie wiem czy wszystkie Kaziki tak mają :D
Trzonowce. Kiedyś mi bardzo schudł i jak się okazało, jeden był przerośnięty a za ostatnim utkwiło mu jedzonko.
Na szczęście dziś tylko przycinanie, bez żadnego stanu zapalnego :)
Chill out whatcha yelling´ for?
Obrazek

Awatar użytkownika
Poziomka
Moderator
Posty: 699
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:14
Imię usera: Justyna
Skąd: Kraków
Imiona koszy: brak
Kosze za TM: Klopsik, Nino, Zozol, Fajka, Duduś, Bazyli, Śliwka, Muniek, Gundek, Linus, Jorge, Stigi, Tedkosław

Re: Moje 'Kaziki' :)

Post autor: Poziomka » 07 lis 2017, 11:33

Fajne są te Twoje "kaziki" :) Ja swoich nazywam "odyńce" :D
Jak tam Kazik po przycinaniu?

Awatar użytkownika
Yumis
Posty: 107
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:26
Imię usera: Paula
Skąd: Lublin
Imiona koszy: Kazik, Fred
Kosze za TM: Felek

Re: Moje 'Kaziki' :)

Post autor: Yumis » 07 lis 2017, 18:15

Poziomka pisze:
07 lis 2017, 11:33
Fajne są te Twoje "kaziki" :) Ja swoich nazywam "odyńce" :D
Jak tam Kazik po przycinaniu?
Bardzo dobrze to znosi :) odebrałam je ok. godziny po zabiegu to latały po transporterku :) a i na wybiegu Felek biega szybciej niż zwykle :D
Chill out whatcha yelling´ for?
Obrazek

Awatar użytkownika
dżesper
Administrator
Posty: 116
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:59
Imię usera: Paweł
Skąd: Gdańsk
Imiona koszy: +Despero
Kosze za TM: +Dżesper, +Obi, +Bolek, +Di, +Dżesper II

Re: Moje 'Kaziki' :)

Post autor: dżesper » 07 lis 2017, 21:38

Urodziwe te Twoje Kaziki :)

Już po godzinie od narkozy był tak żywy, że biegał po transporterku? Dobrze, że poszło tak sprawnie!
Młody a głupi - tyle rzeczy w klatce, na których mógłby piłować ząbki a jemu chyba się nie chce ... :P
Pozdrawiam,
Dżesper.

Awatar użytkownika
Yumis
Posty: 107
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:26
Imię usera: Paula
Skąd: Lublin
Imiona koszy: Kazik, Fred
Kosze za TM: Felek

Re: Moje 'Kaziki' :)

Post autor: Yumis » 08 lis 2017, 08:56

dżesper pisze:
07 lis 2017, 21:38
Urodziwe te Twoje Kaziki :)

Już po godzinie od narkozy był tak żywy, że biegał po transporterku? Dobrze, że poszło tak sprawnie!
Młody a głupi - tyle rzeczy w klatce, na których mógłby piłować ząbki a jemu chyba się nie chce ... :P
Ha, dziękujemy :D po mnie poszły :hehe:

Powiem szczerze, że mają na wybiegu 'gryzak' i to właśnie Felek na nim ciągle siedzi :D prędzej podejrzewałabym Kazika o przerośnięte ząbki
Chill out whatcha yelling´ for?
Obrazek

Awatar użytkownika
Kociara
Posty: 107
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:25
Imię usera: Karolina
Skąd: Sosnowiec/Wrocław
Imiona koszy: Andrzej, Stefan, Okruszek, Enzo, Kazik, Tyrion, Syriusz
Kosze za TM: Edward, Wiercik, Uszatek, Tuptuś

Re: Moje 'Kaziki' :)

Post autor: Kociara » 08 lis 2017, 21:48

Yumis pisze:
06 lis 2017, 21:55
Twojego też ciągnie do wódki? :D bo nie wiem czy wszystkie Kaziki tak mają :D
Nie, mój Kazik to stateczny starszy pan, ale za to Okruch jak był młodszy to do każdego piwa się dobierał :hehe:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasze koszo-stadka”