Stadko Jacka

Tu możemy napisać o swoim domowym koszo-stadku. Koszo-pamiętniki, czyli świat oczami koszatniczki, również mile widziane :) Zasada 1 user = 1 temat
Awatar użytkownika
Jacek
Administrator
Posty: 235
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:56
Imię usera: Jacek
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Franek
Kosze za TM: +Franka; +Frania;
+Adelajda (+07.2009);
+Tosia (?-23.01.2014);
+Fredzia (06.2008-21.08.2014)
+Hania (06.2008-9.07.2015),
+Małgosia (~11.2009-5.12.2015)
+Wanda (23.12.2013-23.12.2015)
+Dixie (10.04.2010-06.2017)
+Pixie (10.04.2010-19.05.2018)
+Ida (23.12.2013-30.03.2019)

Re: Stadko Jacka

Post autor: Jacek »

No więc: wiemy, że... nie specjalnie wiemy. Weterynarze spekulują, że to być może jest na tle hormonalnym. Niespecjalnie jestem przekonany, bo postępowało szybko, w jednym kierunku, zaczęło się od punktu gdzie było widoczne skaleczenie. Pixie cały czas jest aktywna, biega w kołowrotku, je...

Dostałem jakiś preparat ziołowy, który może być wspomagaczem w sprawach hormonalnych. Bez nadmiernej nadziei, że to pomoże, ale i ze świadomością, że nie zaszkodzi.

Pixie jest nadal wyłysiała, choć pojedyncze "piórka" się pojawiły. Rana na karku się zagoiła. A może tydzień Surolanu zrobił swoje? Obserwujemy.

Obrazek
Pixie, 9 maja 2018

Poza tym okazało się że nasz Franek złapał (odkleszczowo) anaplazmozę. Od 2-3 tygodni zaczął się zachowywać nieznacznie nietypowo. Bardziej ospały, mniej dynamiczny. Obmacany, obsłuchany - nic. Dostał lek przeciwzapalny i antybiotyk. Bez zmian. Tydzień temu zrobiliśmy morfologię i płytki krwi okazały się balansować na granicy normy. Więc padała wątpliwość, czy ktoś nam psa nie podtruł np. trutką na szczury. Przez tydzień podawaliśmy żelazo i dziś poszliśmy zrobić kontrolną morfologię. Po naradzie z wetem, zdecydowałem się na wykorzystanie pobranej już krwi także na wykonanie testu na okoliczność 4 odkleczczowych infekcji bakteryjnych. No i okazało się, że ma anaplazmozę. Dostał doksycyklinę (Unidox Solutab 100mg). Wyniki morfologii będą dopiero popołudniu, ale są już mniej istotne, bo wiemy co (najprawdopodobniej Anaplasma platys) zaatakowało frankowe płytki krwi.
__________
Jacek

Obrazek
Awatar użytkownika
Poziomka
Moderator
Posty: 718
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:14
Imię usera: Justyna
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Louis (Luigi), Mikkel (MIkuś), Jorge
Kosze za TM: Klopsik, Nino, Zozol, Fajka, Duduś, Bazyli, Śliwka, Muniek, Gundek, Linus, Jorge, Stigi, Tedkosław

Re: Stadko Jacka

Post autor: Poziomka »

Ojejku, biedak mały. To niech się trzymają oba! A to odkleszczowe dziadostwo wyleczalne? :(
Awatar użytkownika
Jacek
Administrator
Posty: 235
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:56
Imię usera: Jacek
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Franek
Kosze za TM: +Franka; +Frania;
+Adelajda (+07.2009);
+Tosia (?-23.01.2014);
+Fredzia (06.2008-21.08.2014)
+Hania (06.2008-9.07.2015),
+Małgosia (~11.2009-5.12.2015)
+Wanda (23.12.2013-23.12.2015)
+Dixie (10.04.2010-06.2017)
+Pixie (10.04.2010-19.05.2018)
+Ida (23.12.2013-30.03.2019)

Re: Stadko Jacka

Post autor: Jacek »

Leczy się antybiotykiem. Rokowania są zwykle raczej dobre. Antybiotykoterapia trwa 3-4 tygodni.
Leczenie
Leczenie anaplazmozy polega na podawaniu leków zwalczających riketsje wraz ze stosowaniem leczenia
wspomagającego. Najczęściej stosowane są tetracykliny, z których doksycyklina w dawce 10 mg/kg m.c. podawana przez ponad 3-4 tygodnie jest najczęściej stosowanym schematem leczenia. W przypadku prawidłowo prowadzonego leczenia, rokowanie zakażeń A. phagocytophilum jest dość dobre.
ESCCAP, Zwalczanie chorób przenoszonych przez wektory u psów i kotów, (str. 31-34):
https://www.esccap.org/uploads/docs/7ym ... ektory.pdf
__________
Jacek

Obrazek
Awatar użytkownika
Poziomka
Moderator
Posty: 718
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:14
Imię usera: Justyna
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Louis (Luigi), Mikkel (MIkuś), Jorge
Kosze za TM: Klopsik, Nino, Zozol, Fajka, Duduś, Bazyli, Śliwka, Muniek, Gundek, Linus, Jorge, Stigi, Tedkosław

Re: Stadko Jacka

Post autor: Poziomka »

No to trzymam kciuki, żeby za ten miesiąc Franek był już zdrów jak ryba a Pixie porosła gęstym futrem :)
Awatar użytkownika
Jacek
Administrator
Posty: 235
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:56
Imię usera: Jacek
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Franek
Kosze za TM: +Franka; +Frania;
+Adelajda (+07.2009);
+Tosia (?-23.01.2014);
+Fredzia (06.2008-21.08.2014)
+Hania (06.2008-9.07.2015),
+Małgosia (~11.2009-5.12.2015)
+Wanda (23.12.2013-23.12.2015)
+Dixie (10.04.2010-06.2017)
+Pixie (10.04.2010-19.05.2018)
+Ida (23.12.2013-30.03.2019)

Re: Stadko Jacka

Post autor: Jacek »

Grzbiet Pixie w przedniej części łysiny pokrywa się bardzo delikatnym meszkiem. Czyli włosy zaczynają rosnąć. Obserwujemy, czekamy. A Franek dostaje antybiotyk. Jest nadal znacznie mniej dynamiczny, ospały, łapie zadyszkę i ma wyraźnie gorszy apetyt.
__________
Jacek

Obrazek
Awatar użytkownika
Lootka
Posty: 302
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:14
Imię usera: Agata
Skąd: Częstochowa / Niemcy
Imiona koszy: suczka Deni
Kosze za TM: Lucjan (Lucek) 21.01.20; Fredek 16.08.19; Raczek 28.08.18; Alfred (Alf) 06.05.18; Leon 21.05.12; Mona
papużki Gucio i Maja
suczka Nuta

Re: Stadko Jacka

Post autor: Lootka »

O kurcze jaki u was szpitalik :( Trzymam za Pixie i jej odrost futerka, oby jak najrychlejszy! No i biedny Franek, kleszczury to ostatnimi latami straszna zmora, niech wraca prędko do zdrowia! :przytula:
Obrazek
Awatar użytkownika
Jacek
Administrator
Posty: 235
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:56
Imię usera: Jacek
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Franek
Kosze za TM: +Franka; +Frania;
+Adelajda (+07.2009);
+Tosia (?-23.01.2014);
+Fredzia (06.2008-21.08.2014)
+Hania (06.2008-9.07.2015),
+Małgosia (~11.2009-5.12.2015)
+Wanda (23.12.2013-23.12.2015)
+Dixie (10.04.2010-06.2017)
+Pixie (10.04.2010-19.05.2018)
+Ida (23.12.2013-30.03.2019)

Re: Stadko Jacka

Post autor: Jacek »

Pixie gaśnie... Znalazłem ją godzinę temu, chłodną, leżącą w poprzek wejścia do domku. Jest skrajnie słaba. Nieznacznie rozgrzała się od dłoni i tak siedzimy razem. Oddech ma słabiutki. Raczej do rana nie dotrwa...
__________
Jacek

Obrazek
Awatar użytkownika
Jacek
Administrator
Posty: 235
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:56
Imię usera: Jacek
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Franek
Kosze za TM: +Franka; +Frania;
+Adelajda (+07.2009);
+Tosia (?-23.01.2014);
+Fredzia (06.2008-21.08.2014)
+Hania (06.2008-9.07.2015),
+Małgosia (~11.2009-5.12.2015)
+Wanda (23.12.2013-23.12.2015)
+Dixie (10.04.2010-06.2017)
+Pixie (10.04.2010-19.05.2018)
+Ida (23.12.2013-30.03.2019)

Re: Stadko Jacka

Post autor: Jacek »

Odeszła...
__________
Jacek

Obrazek
Awatar użytkownika
Jacek
Administrator
Posty: 235
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:56
Imię usera: Jacek
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Franek
Kosze za TM: +Franka; +Frania;
+Adelajda (+07.2009);
+Tosia (?-23.01.2014);
+Fredzia (06.2008-21.08.2014)
+Hania (06.2008-9.07.2015),
+Małgosia (~11.2009-5.12.2015)
+Wanda (23.12.2013-23.12.2015)
+Dixie (10.04.2010-06.2017)
+Pixie (10.04.2010-19.05.2018)
+Ida (23.12.2013-30.03.2019)

Re: Stadko Jacka

Post autor: Jacek »

Pochowana pod leszczyną, obok Franki, Frani, Fredzi, Tosi, Hani, Małgosi i Wandy.

W nocy leżała słabiutka w dłoniach. Ledwo oddychała. Czasem między płytkimi wdechami było 5 sekund przerwy. Póki była w miarę świadoma, to wiedziałem że czuje ciepło i był to jedyny raz gdy tak długo odbierała głaskanie. Gdy nastała u nas kilka lat temu była bardzo mocno znerwicowana, bo miała w przeszłości wiele przejść, a w związku z leczeniem i regularnym badaniem krwi na okoliczność poziomu glukozy bardzo źle znosiła branie na ręce. Rozumiała, że od razu będzie kłuta. Po jakimś czasie odpuściłem badania krwi i badałem tylko mocz za pomocą pasków Keto-diastix. Znacznie się uspokoiła. Unormowaliśmy karmę i dostawała duże ilości topinambura, czasem pokrzywę... Poziom glukozy ustabilizował się do końca. Była całkiem ślepa, ale radziła sobie dzielnie. W klatce starałem się nic nie przestawiać, by miała komfort zapamiętanego układu.

Wczoraj zaglądałem do klatki popołudniu i nie widziałem niepokojących oznak u żadnej z dziewczyn. Przypuszczam, że infekcja której zidentyfikować nie potrafili weterynarze zaatakowała organy wewnętrzne. Ale być może spadła z półki? Leżała przed domkiem, bezpośrednio poniżej krawędzi półki. Obrażeń nie było widać. Może do spadku formy przyczyniła się kulka w poidle, która przedwczoraj zablokowała wypływ wody? Wczoraj rano usterkę pokazała mi Ida podchodząc na przemian do poidła a na przemian do mnie, mówiąc w ten sposób, że coś tam się zepsuło. Od razu obie długo piły.

Eh, oczywiście na przemian mi żal, bo była dzielną koszatniczką, o wielu chorobach, która pobiła nasz lokalny rekord żywotności. W kwietniu zaczęła 9 rok życia. Ale z drugiej strony cieszę się z tylu ostatnich lat życia, jakie minęły jej w spokoju i komforcie. W nocy, wygłaskana i ogrzewana przez dłonie - zasnęła na zawsze. Przed tym zaczęła popiskiwać, sygnalizując, że to koniec. Po trzeciej po raz ostatni nabrała powietrze...
__________
Jacek

Obrazek
Awatar użytkownika
Poziomka
Moderator
Posty: 718
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:14
Imię usera: Justyna
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Louis (Luigi), Mikkel (MIkuś), Jorge
Kosze za TM: Klopsik, Nino, Zozol, Fajka, Duduś, Bazyli, Śliwka, Muniek, Gundek, Linus, Jorge, Stigi, Tedkosław

Re: Stadko Jacka

Post autor: Poziomka »

Ojej :( Bardzo mi przykro... Pocieszeniem jest to, że przy swoich licznych i to poważnych schorzeniach dożyła sędziwego wieku i że w końcu dobrze Wam się wspólnie bytowało. Już tam dołączyła pewnie do siostry za TM i i biegają sobie radośnie. Ściskam... :przytula:
Eh. Czyli Ida wariotka teraz sama została... Planujesz maluchy?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasze koszo-stadka”