Stadko Natalii :)

Tu możemy napisać o swoim domowym koszo-stadku. Koszo-pamiętniki, czyli świat oczami koszatniczki, również mile widziane :) Zasada 1 user = 1 temat
Natalia
Posty: 30
Rejestracja: 11 wrz 2017, 22:24
Imię usera: Natalia
Skąd: Białystok
Imiona koszy: Stefan, Tupek vel Pupcio

Re: Stadko Natalii :)

Post autor: Natalia » 25 wrz 2017, 21:14

Kulkę kupiłam w hipciu, zabawki -> kule-smakule. Samemu się wrzuca do środka co się chce, to kulka wielokrotnego użytku ;) Ja wrzucam suszone warzywa.

Pan Jingles
Posty: 13
Rejestracja: 11 wrz 2017, 19:22
Imię usera: Andrzej
Skąd: Lublin
Imiona koszy: Pan Jingles

Re: Stadko Natalii :)

Post autor: Pan Jingles » 25 wrz 2017, 21:47

Natalia pisze:
11 wrz 2017, 23:09
Tupcio to drobny koszek (165g), charakterek łagodniejszy, wolniejszy w ruchach, nie zależy mu tak bardzo na smakołykach. Mniej bystry, piąty miesiąc nie wie po co Stefan turla kulkę. W odróżnieniu od Stefana długodystansowiec - wolniej, ale dłużej biega w kółku (o ile Stefan akurat nie ucina sobie w nim drzemki).
Nie ... no padliśmy po tym tekście. Tupcio jest The Best :P

Awatar użytkownika
Poziomka
Moderator
Posty: 718
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:14
Imię usera: Justyna
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Louis (Luigi), Mikkel (MIkuś), Jorge
Kosze za TM: Klopsik, Nino, Zozol, Fajka, Duduś, Bazyli, Śliwka, Muniek, Gundek, Linus, Jorge, Stigi, Tedkosław

Re: Stadko Natalii :)

Post autor: Poziomka » 26 wrz 2017, 09:50

No to już kupuję - zobaczymy, że moi zaprezentują wariant a la Stefan czy a la Tupek :hehe:

Natalia
Posty: 30
Rejestracja: 11 wrz 2017, 22:24
Imię usera: Natalia
Skąd: Białystok
Imiona koszy: Stefan, Tupek vel Pupcio

Re: Stadko Natalii :)

Post autor: Natalia » 26 paź 2017, 13:02

Cześć po dłuższej przerwie.

U nas wszystko ok, wszyscy zdrowi. Chłopcy to leniwe kluski, które nie robią nic poza żebraniem o jedzenie i spaniem. Przewiesiłam im hamaki, tunel, ale nie zrobiło to na nich wrażenia. Nie korzystają z hamaka od momentu powrotu z wakacji. Po co leżeć w hamaczku skoro można spać w kółku albo na panelowej półce, co nie? Tylko na wybiegu są żwawi, ale jak pozwolę im pobiegać dłużej to też kończy się na kaloryferze albo routerze. Grzanie pupek to jest to, co kośki lubią najbardziej!
Ostatnio Stefan pokazał, że instynkty u koszatniczek nie zanikają nigdy. Leżał sobie na routerze, a ja oglądałam program na Nat Geo Wild o jakiejś kolonii pingwinów. Akurat była scena, jak jakieś drapieżne ptaszysko krąży nad pingwinami z zamiarem zjedzenia któregoś z nich. I tak sobie krąży, krąży, wydając krzyk typowy dla drapieżnych ptaków. Stefan zastrzygł uszami i tak się zerwał, alarm podniósł, skoczył z szafki jak jeszcze nigdy nie skoczył i dał susa pod szafkę. Tupcio też na alarm zareagował i też zniknął mi z widoku. Wyszli z kryjówek po dobrych kilkunastu minutach. Można by pomyśleć, że w naturze małe koszatniczki uczą się co dobre a co złe od dorosłych i doświadczonych koszek, a tu proszę, jednak mają to w genach.

Awatar użytkownika
radiorob
Posty: 132
Rejestracja: 24 wrz 2017, 13:47
Imię usera: Radiorob
Skąd: Warszawa
Imiona koszy: Pico i Mumek
Wcześniejsze: Dodo i Rico; Bibek i Mimek; Kiki (szynszyla) i Amelia(szczurek) itd.

Re: Stadko Natalii :)

Post autor: radiorob » 27 paź 2017, 00:23

Tak, zawsze czujne, szczególnie na ptaki. Moje pierwsze reagowały nawet jak ptak za oknem przeleciał (takie to były biedne panikarze, ale to skutek w jakich warunkach były zanim do mnie trafiły). Chociaż u niektórych ta cecha zanika. Bibek tak się z czasem uodpornił (około 3 roku życia), że żadne alarmy go nie ruszały - nie reagował na syrenę alarmową Mimka, a ten to był panikarz. Niczego się nie bał. Nawet wielkich psów. Raz jeden go polizał, tak od głowy po ogon. Bibek mało nie wybuchł. Prawie 2 godziny odsmradzał futreko, Mimek mu pomagał.

Awatar użytkownika
Lootka
Posty: 297
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:14
Imię usera: Agata
Skąd: Częstochowa / Niemcy
Imiona koszy: suczka Deni
Kosze za TM: Lucjan (Lucek) 21.01.20; Fredek 16.08.19; Raczek 28.08.18; Alfred (Alf) 06.05.18; Leon 21.05.12; Mona
papużki Gucio i Maja
suczka Nuta

Re: Stadko Natalii :)

Post autor: Lootka » 02 lis 2017, 11:04

Natalia pisze:
26 paź 2017, 13:02
Grzanie pupek to jest to, co kośki lubią najbardziej!
To już ten sezon, na dogrzewanie się wszelkimi sposobami :D Proszę o te fotki z wybiegu! :loveit
Natalia pisze:
26 paź 2017, 13:02
Ostatnio Stefan pokazał, że instynkty u koszatniczek nie zanikają nigdy. Leżał sobie na routerze, a ja oglądałam program na Nat Geo Wild o jakiejś kolonii pingwinów. Akurat była scena, jak jakieś drapieżne ptaszysko krąży nad pingwinami z zamiarem zjedzenia któregoś z nich. I tak sobie krąży, krąży, wydając krzyk typowy dla drapieżnych ptaków. Stefan zastrzygł uszami i tak się zerwał, alarm podniósł, skoczył z szafki jak jeszcze nigdy nie skoczył i dał susa pod szafkę. Tupcio też na alarm zareagował i też zniknął mi z widoku. Wyszli z kryjówek po dobrych kilkunastu minutach. Można by pomyśleć, że w naturze małe koszatniczki uczą się co dobre a co złe od dorosłych i doświadczonych koszek, a tu proszę, jednak mają to w genach.
Jednym słowem mieli manewry ćwiczebne w razie ataku wroga :devil:
Obrazek

Natalia
Posty: 30
Rejestracja: 11 wrz 2017, 22:24
Imię usera: Natalia
Skąd: Białystok
Imiona koszy: Stefan, Tupek vel Pupcio

Re: Stadko Natalii :)

Post autor: Natalia » 30 lis 2017, 17:20

Dzisiaj usiadłam na Tupku!
Otworzyłam klatkę, powoli siadam na sofie, patrzę Stefan jest, a gdzie Tupek? Ledwo wyszedł z klatki i już się schował tak od razu? Wstaję, patrzę, a Tupcio siedzi nieco rozczochrany na sofie pode mną. Tak się idealnie wpasował w przerwę między poduchami i w mój... ekhm, rowek, że nic nie poczułam i na szczęście nic się nie stało, był tylko lekko zdziwiony. Chwila nieuwagi i można te nasze puchate pociechy rozdeptać albo zmiażdżyć dupskiem.

Awatar użytkownika
Poziomka
Moderator
Posty: 718
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:14
Imię usera: Justyna
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Louis (Luigi), Mikkel (MIkuś), Jorge
Kosze za TM: Klopsik, Nino, Zozol, Fajka, Duduś, Bazyli, Śliwka, Muniek, Gundek, Linus, Jorge, Stigi, Tedkosław

Re: Stadko Natalii :)

Post autor: Poziomka » 01 gru 2017, 12:03

O kurcze, to ci przygoda! :blink: Dobrze, że nic się nie stało! Ale to jeszcze raz dowodzi tego, jak bardzo trzeba na nich uważać - oni czasem się tak błyskawicznie przemieszczają, że można przez sekundę nieuwagi bardzo ich skrzywdzić... Uściski dla Tupka, że przeżył spotkanie z wielką i ciepłą d... :przytula:

Natalia
Posty: 30
Rejestracja: 11 wrz 2017, 22:24
Imię usera: Natalia
Skąd: Białystok
Imiona koszy: Stefan, Tupek vel Pupcio

Re: Stadko Natalii :)

Post autor: Natalia » 01 gru 2017, 17:06

Już od razu wielką, phi!

Ja to w ogóle staram się nie przemieszczać jak biegają po pokoju, jak już to bardzo powoli, tym bardziej że Tupcio zawsze za mną chodzi. Straszne to wiercipięty. Podziwiam tych, którzy mają kilka kosiek i jeszcze ich nie rozdeptali na wybiegu. Jak widać ja nie ogarniam dwóch. :rolleyes:

nela
Posty: 14
Rejestracja: 02 lis 2017, 23:28
Imię usera: nela
Skąd: Katowice
Imiona koszy: Tauriela
Kosze za TM: Revy,Paddi,Kala,Darwin

Re: Stadko Natalii :)

Post autor: nela » 01 gru 2017, 18:52

Haha no to współczuję zwierzaczkowi.Ale przyznaje ci racje ja mam 4 kosie aktualnie ale mialam pięć :kosz: i dosłownie w kilku miejscach na raz muszę być :wohow: bo jak nie dwa sie biją bo znajda dawno zapomniany smaczek to dwa kolejne postanawiają zjeść ścianę i podłogę w pokoju jednocześnie :devil: takie to już wiercipiety :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasze koszo-stadka”