Strona 5 z 5

Re: Stadko Natalii :)

: 04 maja 2019, 14:19
autor: Poziomka
Super :) może coś zjadł, albo kłótnia była za ostra. Ale obserwuj, bo lepiej czasem dmuchać na zimne!

Re: Stadko Natalii :)

: 23 lis 2019, 14:54
autor: Natalia
O tym, że trzeba sprawdzać, czy wyposażenie klatki spełnia swoje funkcje i bacznie obserwować koszki.

Nadszedł czas na sprzątanie klatki. Wypuściłam chłopaków i zajęłam się pucowaniem klatki. Stefan był wyjątkowo uciążliwy. Co psiknę wody na najbardziej zasikane miejsca, żeby je zaraz wytrzeć, to ten lezie i zlizuje rozmoczony mocz. Jakaś urynoterapia czy co? W tym czasie Tupcio sięga do dopiero co rozwieszonego prania. Odpędzam go, aby za moment biec do Stefana, który wbija zęby w spryskiwacz. A Tupcio? Chwila moment wszedł na szafkę i wsadzał głowę do 5 litrowego bukłaka z wodą. No zaraz wejdzie i się utopi! Pewnie już się domyśliliście o co chodzi, ale mnie tknęło dopiero w momencie, gdy Stefan wszedł do klatki i zawzięcie gryzł i popychał poidełko. Prysznic czy co? Dopiero co wytarłam do sucha, a zaraz znowu będzie błoto... Ej, ale nic nie kapie...
Nie wiem ile czasu poidełko było zatkane, ale jak w końcu woda pociekła, to tak pili, że zabrałam poidełko na kilkadziesiąt minut, żeby nie popękali.
Także tego... prawie wysuszyłam koszatniczki. :notlike

Re: Stadko Natalii :)

: 29 lis 2019, 12:04
autor: Poziomka
Z poidłem to tak czasem jest = moi pamiętam, że zawsze pokazywali, że woda nie leci :)