Utrata ogonka

Awatar użytkownika
Jacek
Administrator
Posty: 197
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:56
Imię usera: Jacek
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Ida i pies Franek
Kosze za TM: +Franka; +Frania;
+Adelajda (+07.2009);
+Tosia (?-23.01.2014);
+Fredzia (06.2008-21.08.2014)
+Hania (06.2008-9.07.2015),
+Małgosia (~11.2009-5.12.2015)
+Wanda (23.12.2013-23.12.2015)
+Dixie (10.04.2010-06.2017)
+Pixie (10.04.2010-19.05.2018)

Utrata ogonka

Post autor: Jacek » 03 wrz 2017, 22:56

Pod żadnym pozorem koszatniczki nie wolno chwytać za ogon, bowiem bardzo łatwo go uszkodzić. W sytuacji zagrożenia koszatniczki mogą odrzucić końcówkę ogona. Autotomia jest mechanizmem który znamy u jaszczurek. Zwierzęta czujące zagrożenie, a tym bardziej chwytane od tyłu, mogą odrzucić ogon, by tylko on stał się zdobyczą drapieżcy. I co istotne, by zwierzę utraciło część ogonka, nie musi być za ogon ciągnięta siłą. Wystarczy stosunkowo lekki chwyt w momencie gdy zwierzę jest przestraszone i w ręce hodowcy pozostanie końcówka.

U koszatniczki odrzucony ogon nie odrasta, jak to jest np. u jaszczurek.

Obrazek

Gdy nasze zwierzę utraci część ogona następuje niewielkie krwawienie. Zwykle odrzucona zostaje pokryta włosem skóra, a ukazuje się nam ukrwiona tkanka okrywająca kościec. W przeciwieństwie do właściciela, koszatniczka nie odczuwa dyskomfortu. Nie odczuwa bólu, nie żałuje straty. Dla właściciela widok jest przykry. Okrwawiony kikut i oderwana skóra z kitką. Absolutnie nie należy podejmować prób nakładania na okrwawiony kościec tej oderwanej końcówki. Nie zrośnie się, a powstaje poważne ryzyko zakażenia.

Obrazek
(Fotografia wykonana bezpośrednio po odrzuceniu części ogonka)

Obrazek

Pozostała, okrwawiona część będzie sama obsychała. Taki stan nie wymaga interwencji chirurgicznej weterynarza. Już następnego dnia krew obeschnie:

Obrazek

W następnym dniu (dwa dni po utracie ogona):

Obrazek

A po około czterech dniach od utraty ogonka tkanka z kośćcem odpadnie.

Obrazek

Bezpośrednio po wydarzeniu w którym koszatniczka utraci część ogonka, można pozostałą część zdezynfekować, a jako podkład w klatce rozłożyć kawałki czystego papieru toaletowego i należy zadbać o to by uniknęła zabrudzenia zanieczyszczeniami zużytego podłoża w klatce. Nie należy panikować. Ogonek nie odrośnie, a rana sama się zagoi.

Gdyby jednak, po okresie gojenia i czyszczenia przez koszatniczkę na końcówce ogonka widoczny byłby krąg kości, to może być potrzebne chirurgiczne usunięcie tego jednego kręgu i zaszycie nowej ranki.

Obrazek

Dla doświadczonego weterynarza to zabieg drobny. Po powrocie zwierzęcia do domu trzeba tylko zwrócić uwagę, by sobie nic z tą zoperowaną końcówką nie robiła.

Zwierzę bez kitki na końcu ogonka jest takie samo, charakter mu się nie zmienia, nie jest lękliwe. Tak samo jak wcześniej potrzebuje standardowej opieki.

Wniosek? Pod żadnym pozorem, nie łapiemy koszatniczki za ogon! Jeśli jednak zwierzę utraci ogon nie panikujemy. Dbamy o wygojenie miejsca po utraconej końcówce, a w razie opisane wyżej komplikacji idziemy do weterynarza.
__________
Jacek

Obrazek

Paula
Posty: 27
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:16
Imię usera: Paulina
Skąd: Warszawa
Imiona koszy: Figa, Mysza, Rubie, Ivy

Re: Utrata ogonka

Post autor: Paula » 09 lis 2017, 19:30

A jeśli ogonek został np przytrzaśnięty i nie odpadł natychmiast to po jakim czasie może odpaść?
Obrazek

Awatar użytkownika
Jacek
Administrator
Posty: 197
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:56
Imię usera: Jacek
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Ida i pies Franek
Kosze za TM: +Franka; +Frania;
+Adelajda (+07.2009);
+Tosia (?-23.01.2014);
+Fredzia (06.2008-21.08.2014)
+Hania (06.2008-9.07.2015),
+Małgosia (~11.2009-5.12.2015)
+Wanda (23.12.2013-23.12.2015)
+Dixie (10.04.2010-06.2017)
+Pixie (10.04.2010-19.05.2018)

Re: Utrata ogonka

Post autor: Jacek » 09 lis 2017, 23:50

W przypadku koszy nie tyle chodzi o siłę i urazowość, ale o emocje i przestrach. Odrzucenie ogonka jest czynnością obronną. Dla zwierzęcia lepiej by w drapieżnik schwytał tylko odpadnięty ogonek, niż by zatrzymał kosza łapiąc za ogon. Więc o ile podczas przytrzaśnięcia ogonka kosz nie wystraszył się na tyle mocno by odrzucić ogon, to później już jest małe ryzyko utraty. Oczywiście, o ile nie wystąpiły jakieś uszkodzenia wewnętrzne, z których to powodów ogonek może być niesprawny, a uszkodzona tkanka i kościec może wtórnie prowadzić do utraty.
__________
Jacek

Obrazek

Paula
Posty: 27
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:16
Imię usera: Paulina
Skąd: Warszawa
Imiona koszy: Figa, Mysza, Rubie, Ivy

Re: Utrata ogonka

Post autor: Paula » 10 lis 2017, 06:53

No dobra. Przyznam się skąd moje pytanie.
We wtorek się przeprowadzałam i na szybko chowałam maluchy do klatki transportowej (klatka ma drzwiczki od góry). Głogowska Rubie była chowana jako trzecia. Chciałam szybko przymknąć drzwiczki, bo poprzednie już chciały wyłazić. Niestety, Rubie nie zdążyła wtedy jeszcze schować ogona. No i powstał nam taki uraz na ogonku. Delikatnie krew się pojawiła, ale nie kapała itp. To było we wtorek, dziś mamy piątek, a ogonek od wtorku wygląda tak samo, żadnych zmian. Moja teoria jest taka, że skoro mała jest z Głogowa (a wiemy jakie tam były warunki - deptanie się nawzajem itp) to jest "przyzwyczajona" do takich rzeczy.

Foto z dziś (może nie jest najlepszej jakości, ale coś widać):
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Poziomka
Moderator
Posty: 671
Rejestracja: 11 wrz 2017, 10:14
Imię usera: Justyna
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Tedek
Kosze za TM: Klopsik, Nino, Zozol, Fajka, Duduś, Śliwka, Muniek, Gundek, Linus, Jorge, Stigi

Re: Utrata ogonka

Post autor: Poziomka » 10 lis 2017, 12:23

Ja bym się tym specjalnie nie przejmowała - też kiedyś przytrzasnęłam Fajce drzwi klatką. Było trochę krwi, a potem przyschło bez śladu. Po prostu obserwuj czy się nic nie będzie działo - w razie pogorszenia się zareagujesz, ale tak przynajmniej ze zdjęcia nie wydaje mi się, żeby to miało doprowadzić do odpadnięcia ogonka

@Jacek fajny i pomocny artykuł, z obrazowymi zdjęciami :)
Nie wspomniałeś jednak o konieczności zachowania oberwanej kitki, która jako wspaniały talizman, chroni pozostałe kosze przed utratą ich kitek :kosz:
(oczywiście żart, ale ja mam taką kitkę na pamiątkę schowaną)

Paula
Posty: 27
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:16
Imię usera: Paulina
Skąd: Warszawa
Imiona koszy: Figa, Mysza, Rubie, Ivy

Re: Utrata ogonka

Post autor: Paula » 10 lis 2017, 16:16

Dziękuję za odpowiedź <3
A jeszcze tego dnia, kilka godzin przed "wypadkiem", mówiłam do niej, że ma wyjątkowo piękny i długi ogonek...
Obrazek

Awatar użytkownika
junoo
Administrator
Posty: 265
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:23
Imię usera: Justyna
Skąd: Nowa Iwiczna/Warszawa
Imiona koszy: Korba, Choya, Rasta, Reja, Franka, Lilka, Bąbel i Charis
Kosze za TM: *** Timon, Tutek, Pedro, Spidi, Diego, Zoya, Guampa i Yerba ***

Re: Utrata ogonka

Post autor: junoo » 23 gru 2017, 17:58

Poziomka pisze:
10 lis 2017, 12:23
Nie wspomniałeś jednak o konieczności zachowania oberwanej kitki, która jako wspaniały talizman, chroni pozostałe kosze przed utratą ich kitek :kosz:
(oczywiście żart, ale ja mam taką kitkę na pamiątkę schowaną)
Też mam :hehe: Bo tak pięknie odpadła, równiutko i jest pusta w środku, jak wydmuszka :mryellow:
W sumie wygląda jak te kudłate gąsienice ciem czy motyli :hehe:
Obrazek

Awatar użytkownika
Yumis
Posty: 107
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:26
Imię usera: Paula
Skąd: Lublin
Imiona koszy: Kazik, Fred
Kosze za TM: Felek

Re: Utrata ogonka

Post autor: Yumis » 03 sty 2018, 13:26

Poziomka pisze:
10 lis 2017, 12:23
(oczywiście żart, ale ja mam taką kitkę na pamiątkę schowaną)
junoo pisze:
23 gru 2017, 17:58
Też mam
mam i ja ! :D
Chill out whatcha yelling´ for?
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Choroby i leczenie”