Rozwój embrionalny koszatniczki

Awatar użytkownika
junoo
Administrator
Posty: 265
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:23
Imię usera: Justyna
Skąd: Nowa Iwiczna/Warszawa
Imiona koszy: Korba, Choya, Rasta, Reja, Franka, Lilka, Bąbel i Charis
Kosze za TM: *** Timon, Tutek, Pedro, Spidi, Diego, Zoya, Guampa i Yerba ***

Rozwój embrionalny koszatniczki

Post autor: junoo » 10 sty 2018, 17:47

Na temat ciąży każdy mniej więcej coś wie. Na czym polega, ile trwa, jakie niesie ze sobą konsekwencje...
ale postanowiłam napisać co się dzieje w środku brzuszka, coś o życiu zarodka. Myślę, że to pomoże odpowiedzieć Wam na pytania: Czy koszatniczkę można skrzyżować ze szczurem? Czy odchowanie osieroconych maleństw jest możliwe? :blink:

No więc od początku...
Wszystko zaczyna się od zaplemnienia, czyli wprowadzenia plemników, do dróg rodnych samicy. U królików (i człowieka) ejakulat trafia do pochwy, natomiast u gryzoni zostaje wprowadzony aż do macicy.
Plemników są ogromne ilości, ale do bańki jajowodu, gdzie dochodzi do zapłodnienia trafia zaledwie kilkanaście procent. Plemniki w czasie swojej samodzielnej wędrówki przez drogi rodne samicy ulegają ostatecznemu dojrzewaniu, uzdatnianiu - kapacytacji.
Aby doszło do kapacytacji muszą być spełnione dwa warunki.
1. Samica musi być w fazie estrus cyklu rujowego, wtedy estrogeny pobudzają endometrium macicy i nabłonek jajowodu do wytwarzania specjalnej wydzieliny, który to umożliwi. Brak działania estrogenów - brak kapacytacji.
Dlatego miedzy innymi nie każdy stosunek płciowy prowadzi do ciąży.
2. Kapacytacja jest gatunkowo swoista, czyli w macicy koszatniczki nie dojdzie do kapacytacji plemników szczura czy szynszyli. Może wystąpić u gatunków blisko spokrewnionych np. koń-zebra, czy królik-zając.
Jeżeli wszystko przebiegnie prawidłowo, plemniki uzyskują zdolność ruchową i mogą połączyć się z komórkami jajowymi - dochodzi do zapłodnienia.

Rozwój zarodkowy ssaka podzielono na dwa okresy:
- okres zarodkowy - od zapłodnienia do organogenezy, czyli wytworzenia narządów
- okres płodowy - gdy po wyglądzie możemy nowy, rozwijający się organizm przyporządkować do danego gatunku (czyli wygląda jak zwierzak w miniaturce, a nie jest niezidentyfikowaną masą :hehe: ), można też liczyć od chwili gdy na podstawie zewnętrznych cech płciowych możemy określić płeć nowo-powstałego organizmu.

Nie będę Was zanudzać podziałem komórek, tworzeniem się narządów pierwotnych i przekształcaniem się ich w narządy ostateczne. Chcę się skupić na błonach płodowych, bo to dość interesujące :)
Wraz z rozwojem zarodka powstają błony płodowe. Służą one dla ochrony płodu i pośredniczą w jego odżywianiu.

Do błon płodowych ssaków należą:
- pęcherzyk żółtkowy - pojawia się jako pierwszy w życiu zarodka. Jaja ssaków są skąpożółtkowe, dlatego pęcherzyk żółtkowy jest narządem szczątkowym. Główną jego funkcją jest dostarczenie zarodkowi pierwszych krwinek do krążenia płodowego. Przez bardzo krótki czas pełni funkcję odżywczą, później zanika.
- owodnia - jest błoną płodową położoną najbliżej rozwijającego się zarodka, między nią a zarodkiem występuje jama owodni wypełniona płynem - wodami płodowymi. Wody te amortyzują zarodek przed wstrząsem czy uciskiem, chronią przed urazami, biorą udział w przemianie materii i wydalaniu zarodka, ale przede wszystkim stwarzają wodne środowisko o stałym ciśnieniu, idealne dla rozwoju zarodka.
- kosmówka - jest błoną najbardziej zewnętrzną i kontaktuje się z endometrium macicy. Na jej powierzchni powstają wyniosłości zwane kosmkami kosmówki
- omocznia - wypełniają ją wody omoczniowe, w których gromadzone są produkty przemiany materii zarodka i oddawane są następnie do krwioobiegu matki i wydalane są przez jej nerki. U człowieka i gryzoni omocznia jest mała.
Sznur pępowinowy łączy zarodek z łożyskiem i powstaje równocześnie z błonami płodowymi.

Obrazek
autor: junoo

Łożysko powstaje podczas implantacji, czyli w momencie zagnieżdżenia zarodka w endometrium macicy.
Żeby przejść dalej, muszę przedstawić jak zbudowana jest kosmówka i endometrium macicy.

Obrazek
autor: junoo

Wyróżniamy 2 typy implantacji:
- powierzchniową - gdy nabłonek kosmówki (trofoblast) ściśle przylega do nabłonka endometrium macicy, ale nie niszczy go
- śródmiąższową - gdy nabłonek endometrium ulega zniszczeniu, trofoblast wraz z zarodkiem wchodzi do tkanki łącznej endometrium, która regenerując się - narasta nad nim

Podczas implantacji powierzchniowej dochodzi do powstania łożyska rzekomego. Takie łożyska mają np. konie, świnie i przeżuwacze. Podczas porodu kosmki kosmówki nieinwazyjnie wysuwają się z endometrium macicy, dzięki czemu poród jest bezkrwawy.
Natomiast przy implantacji śródmiąższowej dochodzi do powstania łożyska prawdziwego, inwazyjnego.
Błony płodowe u gryzoni (ale też u człowieka, psa czy kota) zrastają się z endometrium macicy - czyli błoną śluzową, wyścielającą jej wnętrze. Podczas porodu kosmówka odkleja się wraz z fragmentami endometrium macicy, dlatego poród jest krwawy.

Odżywianie zarodka w łożysku zachodzi przez dyfuzję substancji z krwi matki do krwi płodu. Krew się nie miesza, ale przenika. W różnych łożyskach błona międzykrwiowa oddzielająca obieg krwi matki od obiegu krwi zarodka jest różnie zbudowana, w zależności jak głęboko przepenetrowały kosmki kosmówki. Nazywamy ją barierą łożyskową. Bariera na początku może mieć wszystkie 6 warstw (schemat powyżej: budowa endometrium macicy i kosmówki), ale w zależności od gatunku, kosmki penetrują głębiej, przez co zanikają poszczególne warstwy.

Obrazek
autor: junoo
powiększenie: http://pl.tinypic.com/m/k3k6dv/4

U człowieka dochodzi do etapu IV, natomiast gryzonie, w tym koszatniczki osiągają poziom V!
Czyli błona międzykrwiową pozbawiona jest od strony matki nabłonka endometrium, tkanki łącznej oraz śródbłonka naczyń włosowatych, a od strony płodu zanika nabłonek kosmówki i tkanka mezenchymatyczna. Czyli śródbłonek naczyń krwionośnych włosowatych kosmówki styka się z wynaczynioną krwią naczyń włosowatych od strony matki.

Co to oznacza? No więc wyobraźmy sobie, że każda ta warstwa jest takim sitkiem. Przepuszczając krew przez "6 warstw sita" przenika do zarodka krew uboga w przeciwciała matczyne, dostają się tylko najdrobniejsze składniki krwi. Natomiast im mniej warstw tym więcej zarodek dostaje.
Skoro u koszatniczki warstwa jest najcieńsza z możliwych, to zarodek zanim wyjdzie na świat dostaje od matki wszystko co najlepsze, najważniejsze - krew jest bogata w przeciwciała matczyne. Czyli osierocone koszatniczki, świeżo po porodzie, bez kontaktu z mlekiem matki nie są skreślone na starcie. Mają całkiem bogaty pakiet odpornościowy, więc spokojnie jesteśmy w stanie odchować je na sztucznym pokarmie.
To powinno być dla nas motywacją w takich kryzysowych sytuacjach. Koszatniczki czy inne gryzonie nie potrzebują siary do przeżycia, odporność otrzymują w łonie matki :)



Autor tekstu: junoo
Posiłkowanie się wiedzą zawartą w książce "Embriologia" autor: Zofia Bielańska-Osuchowska
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rozmnażanie”