Strona 2 z 2

Re: Łączenie koszatniczek – co powinniśmy wiedzieć?

: 12 sie 2019, 17:43
autor: Owadeczek2006
Nie wiedziałam czy dawać to pytanie, bo troszkę... no nie wiem... nie wiedziałam czy tak można/wypada...
Ale zapytałam ☺ za bardzo chyba zależy mi na maluszku 😍

Re: Łączenie koszatniczek – co powinniśmy wiedzieć?

: 18 sie 2019, 18:40
autor: Poziomka
Nie wiem, czy ktoś jest aktywny aktualnie z Bielska... Z łączeniem to nie jest prosta sprawa, każde jest inne i nie ma reguły. Czasem się uda od razu, czasem potrzeba miesięcy...
Z pewnością przyniesie to też zmiany w stosunkach między Pysiem i Guciem. Zawsze jest i będzie ryzyko, że się nie uda. Ale może z pomocą Kociary i jeżeli to jest maluszek to nie powinno być problemów. Trzymam kciuki!

Re: Łączenie koszatniczek – co powinniśmy wiedzieć?

: 27 sie 2019, 07:45
autor: Owadeczek2006
Udało się :likeit:
W czwartek wyruszają w podroz, bo pani Kociara znalazła kogoś kto zawiezie do niej maluszki, a potem wrócą w 3 ( mam nadzieje <3 ) cały czas będę trzymać kciuki :D
Dziękuję :loveit

Re: Łączenie koszatniczek – co powinniśmy wiedzieć?

: 28 sie 2019, 12:25
autor: Poziomka
No to trzymam kciuki!

Re: Łączenie koszatniczek – co powinniśmy wiedzieć?

: 29 sie 2019, 17:38
autor: Owadeczek2006
Kosie połączone i będą u nas o około 22.00 :D
Bardzo się ciesze :wohow:
I... miała być jedną nowa kosia, ale są 2 nowe maluszki :mryellow: nie mogę się doczekać aż ich poznam :chomik: :degulove <3 :loveit

Re: Łączenie koszatniczek – co powinniśmy wiedzieć?

: 29 sie 2019, 17:39
autor: Owadeczek2006
:wohow: Bardzo dziękuję pani Kociaro :wohow:

Re: Łączenie koszatniczek – co powinniśmy wiedzieć?

: 30 sie 2019, 19:38
autor: Divisa
To czekamy na zdjecia maluszkow :)

I opisz szczegoly, jak wygladalo łączenie

Pozdrawiamy :degulove

Re: Łączenie koszatniczek – co powinniśmy wiedzieć?

: 30 sie 2019, 20:55
autor: Owadeczek2006
Przyjechały weszły do czystej klatki i... trzeba było ich wyjąć bo była jedną kulka futra wirujaca
Potem daliśmy ich do wanny, ale chyba chłopcy się nie polubili, bo zaczęli się bić wyrywać futro...
Widać że maluchy bardzo bały się moich olbrzymów ( one były przy nich takie malutkie ) i jeden jak tylko z dale ka zobaczyl Pysia lub Gucia krzyczal a to brzmiało jak płacz 😢
Chłopcy się nie dogadali i razem z mama stwierdzilismy ze najbezpieczniej dla malcow jest wrócić do pani Kociary i znaleźć dom w którym będzie im dobrze
( jak tylko wyjelysmy ich z klatki, to Pysio chodził po całej klatce wściekły, krzyczał i gryzl wszystko co zobaczył )
Będę bardzo za nimi tesknila😟😢😭, ale chyba lepiej żeby się nie męczyli u mnie z moimi koszami, a znalazły dom w którym poczują się dobrze ❤
Kiedy ich rozdzielilismy maluchy wygladaly jakby im ułożyło, a Pysio chyba przez godzine jeszcze chodził krzyczal gryzl płakał :cry:

Re: Łączenie koszatniczek – co powinniśmy wiedzieć?

: 31 sie 2019, 11:55
autor: Poziomka
No to szkoda... Może jednak warto było ich nie oddawać tak od razu ale dać im szansę? Czasem to się tak nie dzieje "od strzała". Poza tym trzeba pamiętać, że Pysio i Gucio byli u siebie, więc musieli "zaakceptować", że ktoś jeszcze do nich dołącza...

Re: Łączenie koszatniczek – co powinniśmy wiedzieć?

: 01 wrz 2019, 17:26
autor: Owadeczek2006
Mama powiedziała ze nie...
Poza tym maluchy wygladaly tak smutno... jak tylko widzieli dużych z daleka krzyczaly...
Dzisiaj jada do swojego trzeciego braciszka
Parenascie minut po rozdzieleniu ich były zupełnie innymi kosiami, ale Pysio musial mie więcej czasu na uspokojenie bo widać było ze jest wściekły
Chyba nie warto narażać ich na taki stres :(