Zabezpieczenia kuwety

Awatar użytkownika
junoo
Administrator
Posty: 266
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:23
Imię usera: Justyna
Skąd: Nowa Iwiczna/Warszawa
Imiona koszy: Korba, Choya, Rasta, Reja, Franka, Lilka, Bąbel i Charis
Kosze za TM: *** Timon, Tutek, Pedro, Spidi, Diego, Zoya, Guampa i Yerba ***

Zabezpieczenia kuwety

Post autor: junoo » 10 wrz 2017, 11:25

Przegryziona kuweta, a potem ucieczka i niekontrolowany wybieg koszatniczek to dość częsty problem. Sama w zeszłe wakacje doświadczyłam tego na własnej skórze. Wystarczyło parę godzin poza domem, a koszatniczki urządziły sobie wycieczkę "na własną łapę". Wtedy szukałam różnych metod zabezpieczenia kuwety i znalazłam kilka ciekawych pomysłów. Dzisiaj postanowiłam zebrać wszystko w jeden wątek :)

:arrow: Metoda pierwsza, autorstwa użytkowniczki, Wiki

Wiele klatek , które fundujemy dla naszych koszy przysparza nam wiele problemów ze względu na kuwety, które są nieodpowiednie - ich wystające części ( brzegi ,wytłoczenia) stanowią łatwy kąsek dla zębów naszych milusińskich. W związku z czym nie pozostaje nam nic innego jak odpowiednio zabezpieczyć taką kuwetę. Ja w tym celu skorzystałam z metalowych listew -wykorzystywanych do ocieplania domu styropianem. Wybrałam listwę kątową (koszt 3-metrowej to 4 zł ). Jeśli ktoś ma problem z samymi brzegami kuwety wystarczy taką listwę odpowiednio przyciąć do długości kuwety i przymocować ją śrubkami. Jeśli kuweta ma dodatkowo wytłoczenia nie pozostaje nic innego jak wykonanie wkładu zabezpieczającego całą kuwetę. W tym celu również użyłam listew kątowych (sztuk 3), należy je młotkiem rozprostować, przyciąć na odpowiednie kawałki i połączyć drutem. Dodatkowo po bokach wykonane są z kawałków listwy dwa zaczepy, które przy montażu zakładane są pod listwy zabezpieczające brzegi dzięki czemu boki wkładu nie odstają. Wkład jest lekki, stabilny, łatwy do wyjęcia, wyszorowania i ładnie wygląda. Dużym atutem jest tez niski koszt wykonania, bo całość wkładu jak na duże wymiary mojej klatki to 12zł. (drut miałam swój). Polecam każdemu :) .

No dobrze, ale... Ta metoda ma swoje plusy i minusy. Kiedyś miałam obitą kuwetę kątownikami i wcale nie było tak kolorowo. Po pierwsze w miejscu gdzie koszatniczki intensywnie siusiają pojawiła się rdza. Zaś na krawędziach kuwety, gdzie były akurat oczka kątowników koszatniczki tak długo skubały, aż w kocu miękkie aluminium poddało się pod ich ostrymi zębami i sterczały ostre krawędzie, które zagrażały zwierzakom jak i moim palcom podczas sprzątania.

:arrow: Metoda druga, ulepszona wersja zabezpieczenia aluminiowymi kątownikami (by: Jacek)

W związku z tym, że najbardziej narażone są kanty kuwety z PP, osłona potrzebna jest tylko w tych miejscach.

Obrazek
fot: Jacek

Obrazek
fot: Jacek

Dobrze jest zastosować nieco twardsze kątowniki z aluminium, które nie poddadzą się tak łatwo zębom koszy:

Obrazek
fot: Jacek

Kątownik docinamy pod skosem, tak, by w narożnikach równi się łączyły:

Obrazek
fot: Jacek

Widoczny na zdjęciach profil ma ramiona po 10mm o grubości 1 mm. Cena w Castoramie 15zł.

Obrazek
fot: Jacek

Obrazek
fot: Jacek

Obrazek
fot: Jacek

Jeśli równo dotniemy aluminium, to kątowniki można by zostawić bez mocowania. Dociśnie je klatka, a same się nie przesuną, bo są w narożnikach dobrze dopasowane i klinują się wzajemnie. Można jednak zastosować mocowanie na patafixie lub silną, klejącą dwustronnie taśmą montażową.

Obrazek
fot: Jacek

:arrow: Metoda trzecia, włożenie do kuwety drewnianego stelaża zbitego z desek

To był mój pierwszy pomysł po wakacyjnej ucieczce koszatniczek. Od razu pojechałam do sklepu z deskami i kupiłam kilkumetrowe deski szerokie na 15cm i grube na 2cm. Razem z moim Tatą dopasowaliśmy je do kuwety, obcięliśmy i zbiliśmy ze sobą. Tworząc taką ramę/zagrodę. Wyglądało naprawdę solidnie i dobrze i sprawdziło się przez jakiś czas.

Jaki? No niezbyt długi, bo przecież taka sucha, stercząca deseczka jest idealna i bardzo kusząca dla koszo-ząbków. Po kilku dniach moja rama wyglądała jak nowoczesna, artystyczna rzeźba przedstawiająca brzegi Bałtyku podczas sztormu: Fale, fale, wszędzie fale ;)

Obrazek

:arrow: Metoda czwarta, którą usiłują nam wmusić sprzedawcy w sklepach zoologicznych - pozioma krata nakładana na kuwetę

NIE MA NIC GORSZEGO!!! Spuchnięte łapki, pęcherze, ropa... Na samą myśl bolą mnie stopy! Przecież po tym nie da się chodzić, wbijające się pręty w stópki, zero gładkiej i bezpiecznej powierzchni, to musi je niesamowicie boleć :blink:

:arrow: Metoda piąta, również oferowana przez sklepy zoologiczne - pionowe nakładki na kuwetę

Te zabezpieczenia są godne naszej uwagi. Nie są w stanie zrobić krzywdy naszym zwierzakom, a równocześnie chronią kuwetę przed całkowitą dewastacją. Nawet jak coś poskubią to nie mają możliwości uciec na niekontrolowany wybieg.

Minus - dostępne są tylko w dwóch rozmiarach

80 cm - >> Zabezpieczenie-kuwety-80-cm-przed-gryzieniem

100 cm - >>Zabezpieczenie-kuwety-100-cm-przed-gryzieniem

:arrow: Metoda szósta, zrobienie kuwety na zamówienie

Tak, bardzo dobre rozwiązanie. Jedni robią je ze stali nierdzewnej, inni z niskiego akwarium. Ze wszystkiego co nie przegryzą koszatniczki, a sprawdzi się idealnie w roli kuwety.

:arrow: Metoda siódma - najbardziej eko, autorstwa użytkownika Pepe

Ponieważ ja preferuję naturalne materiały to dziś dorzucamy sposób wykonania "bandy" zabezpieczającej kuwetę, mostku, domku. Tu przykład band ale pozostałe robi się identycznie.

Foto 1.

Co potrzeba: Proste gałązki (najlepiej leszczyna bo jest najprostsza - grubość wg gustu), drut ocynk 2-2,5mm średnicy (markety budowlane, drut do siatki ogrodzeniowej), piła (ręczna lub mechaniczna), cążki, wiertarka/wkrętarka z wiertłem (do drutu 2,5 wiertło 2,8).

Obrazek
fot: Pepe

Foto 2

Mierzymy kuwetę w środku: u góry (na wysokości kratek tuż nad kuwetą) i na samym dole +wysokośc kuwety. Przycinamy gałęzie na potrzebny wymiar, najpierw dla krótszego boku kuwety.Gałązki przycinamy o 1 cm krótsze niż pomiar. Czym gałązka będzie niżej, tym musi być krótsza bo kuweta zwęża się, Warto by najdłuższa gałązka była najgrubsza bo będzie najbardziej narażona na gryzienie.

Obrazek
fot: Pepe

Foto 3

Układamy gałązki w kolejności jakiej będę w kuwecie, i rysujemy linię, z dwóch końców. W miejscu oznaczeń będziemy wiercić otwory. Można też ponumerować z jednej strony gałązki by się nie pomieszały podczas wiercenia.

Obrazek
fot: Pepe

Foto 4

Nawiercamy otwory w zaznaczonych miejscach. Ważne. Otwory na obu końcach muszą być w jednej lini ze sobą (zielona linia). Czym prostsze gałęzie tym będzie łatwiej to wszystko poskładać. Jeśli mamy krzywą jakąś gałąź, to miejsce wiercenia przesuwamy, odbracając gałąź o 90 stopni. Docinamy drut na długość 10 cm dłuższą niż szerokość naszej konstrukcji (niebieski wymiar).

Obrazek
fot: Pepe

Foto 5

Zaginamy drut jak na zdjęciu, przekładamy przez otwór najkrótszej gałązki i wpijamy młotkiem końcówkę w gałąź. Robimy podobnie z drugim otworem.

Obrazek
fot: Pepe

Foto 6

Nawlekamy gałązki na oba druty na raz. Ważne. Należy zachować kolejność jak i STRONY. Jeśli cyferki opisaliśmy po prawej stronie gałązek, to muszą się one tam znaleźć. Jak pomieszamy, konstrukcja będzie niekształtna.

Obrazek
fot: Pepe

Foto 7

Przygotowujemy dwa takie same elementy.

Obrazek
fot: Pepe

Foto 8 i Foto 9

Mocujemy konstrukcje do kuwety i mierzymy dłuższe boki kuwety od środka po zamocowaniu bocznych band.

Przygotowujemy dłuższe bandy w taki sam sposób jak krótsze.

Domki i mostki wykonujemy w ten sam sposób tyle, że gałązki są równe. W tym przypadku, końcówki druta zostawiamy jako pomocne do montażu do kratek, lub zaginamy jak na foto 5 i wbijamy w gałąź.


Obrazek
fot: Pepe

Obrazek
fot: Pepe

Foto 10

Gotowe

Obrazek
fot: Pepe

Smacznego ;)

:arrow: Metoda ósma - eko po studencku, czyli co jak nie mam wiertarki, ani innych gadżetów?

Moja metoda nie zabezpiecza całej długości kuwety, tylko fragment, którym najbardziej interesowały się zwierzaki. Oczywiście można metodę zmodyfikować i zabezpieczyć w ten sposób całą kuwetę.

Co będzie nam potrzebne?

-> Grubsza gałąź, w moim przypadku brzoza.
-> Piła
-> Drut o średnicy ±0,9mm
-> Obcinacz do drutu

Obrazek
fot: junoo

Następnie przepiłowujemy patyk na 4 mniej więcej równie kawałki.

Obrazek
fot: junoo

Ucinamy 3 dłuższe kawałki drutu (około metra długości). Moim zdaniem im dłuższe tym lepsze, bo zawsze możemy je na końcu skrócić ;)

Obrazek
fot: junoo

Mając już małe patyczki, musimy je wstępnie ułożyć jeden na drugim, aby zorientować się, który kawałek najlepiej przylega do swoich sąsiadów.

Wybieramy ten, który będzie na samym dole i owijamy go w 3 miejscach osobnymi drutami (patyk kładziemy na połowie długości drutu). Gdy jeden koniec drutu zetknie się z drugim końcem owijamy je wokół siebie. Jednym końcem idąc w prawo, drugim w lewo. Tworząc spiralę.

Obrazek
fot: junoo

Obrazek
fot: junoo

Obrazek
fot: junoo

Powstaje nam taki robak o 6 nogach ;)

Obrazek
fot: junoo

Następnie bierzemy drugi kawałek brzozy i kładziemy na druciane supełki odchodzące od pierwszego kawałka.

Obrazek
fot: junoo

Postępujemy analogicznie, tworząc kolejne spirale z drutu i łącząc tym samym kawałki brzozy.

Obrazek
fot: junoo

Mamy już 2 kawałki połączone!

Obrazek
fot: junoo

Tak samo postępujemy z trzecim...

Obrazek
fot: junoo

i czwartym kawałkiem.

Obrazek
fot: junoo

W moim przypadku 4 kawałki wystarczyły, aby pokryć całą wysokość kuwety, więc na tym zakończyłam swoją pracę.

Obrazek
fot: junoo

Kolejny etap, to montaż w klatce.

Wkładamy drewniane zabezpieczenie do klatki, a sterczące końce przeciągamy poza klatkę. Mocujemy tworząc spiralki z drutów owijając wokół prętów klatki. Nadmiar drutu obcinamy.

Obrazek
fot: junoo

Obrazek
fot: junoo

Od wewnątrz wygląda to tak:

Obrazek
fot: junoo

Mam nadzieję, że skorzystacie z naszych rad i dzięki temu Wasze koszatniczki będą bezpieczniejsze. Wiadomo, że taki niekontrolowany wybieg może się dla nich skończyć tragicznie, a przecież można temu zapobiec :)
Ostatnio zmieniony 17 wrz 2017, 08:27 przez Jacek, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Klatka i wyposażenie”