Choroba koszatniczki

Tutaj możesz zadać każde pytanie, szczególnie w sprawie zachorowań i innych problemów z koszatniczką. Postaramy się odpowiedzieć na nie w możliwie krótkim czasie
Futrzak
Posty: 2
Rejestracja: 19 wrz 2020, 14:35
Imię usera: Futrzak
Skąd: Rzeszów
Imiona koszy: Shar

Choroba koszatniczki

Post autor: Futrzak » 19 wrz 2020, 14:53

Dzień dobry,
Dwa tygodnie temu kupiliśmy w sklepie zoologicznym dwie około miesięczne koszatniczki z tego samego miotu. Obie już zaczynały się oswajać z czego jedna była zdecydowanie spokojniejsza. Wczoraj wieczorem wróciłam z pracy - obie od razu chciały na ręce. Wzięłam jedną, na początku chciała się przytulać a po chwili pojawiła się sztywność łapek i stała się wiotka. Zabraliśmy do weterynarza, gdzie usłyszeliśmy, że to cukrzyca. Pani doktor udało się postawić małą na nogi, dała nam glukozę i kazała podawać gdyby sytuacja się powtórzyła, co też się stało praktycznie od razu po powrocie do domu. Podaliśmy kropelkę glukozy i odczekaliśmy aż zacznie biegać. Rano znowu znaleźliśmy ją prawie nieprzytomną i zawieźliśmy do weterynarza. Pani doktor nie wiedziała czemu tak szybko cukier jej spada, zostawiła na obserwacji i mała zmarła po pół dnia.
Proszę podpowiedzieć, co zrobić, żeby ta sama sytuacja nie powtórzyła się z drugą? Obie były karmione tym samym - dietą opartą na tym forum czyli w większości siankiem czasami karmą - głównie jako nagroda przy oswajaniu.
Czy kosza, która teraz została sama poradzi sobie, czy trzeba dokupić drugą? Zaznaczę, że częściej chce wchodzić na rękę, być głaskaną usypia na ręce, co nie zdarzało się jej wcześniej. Nie chcemy, żeby była nieszczęśliwa, a z drugiej strony boimy się, że jeśli dokupimy nową z innego miotu to się wzajemnie nie zaakceptują.
Co zrobić w takiej sytuacji?

Awatar użytkownika
Katarzyna M.
Posty: 160
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:18
Imię usera: KATARZYNA
Skąd: NL
Imiona koszy: HEKTOR, ARES, AS, HARRY, SWEET, HAKER, RON-SIJMMIE, LORENZO, MICHAEL, SOKKA, SJROS

Suczka american bulldog: JOY
Kawaler angielski bulldog: RUFUS
Papużki: LIA, LOUIS, LARRY, LUKAS
Kosze za TM: Suczka DINA, Bulldog Johnson Hrabia BAILEY
Papużki MIKI, JOHNY, ALDONKA, BELLA
Kanarek IGNAC

Re: Choroba koszatniczki

Post autor: Katarzyna M. » 19 wrz 2020, 16:21

Witam,
bardzo współczuję straty...śmierć Maluszka zawsze bywa trudna :(

Przede wszystkim myślę, że jest tutaj kilka kwestii do wyjaśnienia.

1. Nie kupujemy koszatniczek w sklepach zoologicznych. Powodów jest wiele i o nich zapewne Pani już czytała na forach koszatniczkowych.

2. Nie zabieramy miesięcznych Maluszków od Mamy gdyż jest to za wcześnie. Maluszki przez 6-7 tyg piją mleko Mamy które zawiera przeciwciała na wiele chorób, jak również uczą sie od niej samodzielności, jedzenia pokarmów stałych...

3. Czy wet do którego udała się Pani z Maluszkiem jest specjalistą od zwierząt egzotycznych? Jaką postawił diagnozę? Spadek cukru? Na jakiej podstawie to ocenił? Maluszek miął robiony test, badanie krwi?

4. Sianko w diecie Pani Maluszków to bardzo uboga dieta. Obok sianka podajemy mieszankę ziół /Gryziółka, Lato Yupi/ która stanowi uzupełnienie diety. Korzonki i nasionka również w odpowiednich ilościach są uzupełnieniem diety. Nie wykluczone, że miesięczne Maluszki powinn PanI dokarmiać jeszcze mlekiem.

5. Koszatniczki to zwierzęta silnie stadne i nigdy nie trzymamy Ich pojedynczo... One cierpią, chorują, popadają w depresję… Proszę zadbać o towarzysza/towarzyszkę dla swojego Maluszka bo nie znam plci Maluszka ktory pozostal. Koszatniczki żyją w stadach jedno płciowych, więc nie trzymamy stad mieszanych!

6. Śmierć Maluszka mogły spowodować wady genetyczne którymi często obciążone są Koszatniczki w sklepach zoologicznych, choroby którymi zaraziły się w sklepie, nieodpowiednia dieta, zbyt szybkie odstawienie od matki, złe warunki... Warto przyjrzeć sie warunkom w jakich zamieszkały u Pani, zadbać o zbilansowaną dietę, przebadać drugą Koszatniczkę u specjalisty od zwierząt egzotycznych…

To takie wskazówki w skrócie… więcej informacji znajdzie Pani w przypiętych postach lub proszę pytać tutaj, chętnie pomożemy :degulove
Ostatnio zmieniony 21 wrz 2020, 15:47 przez Katarzyna M., łącznie zmieniany 2 razy.

Futrzak
Posty: 2
Rejestracja: 19 wrz 2020, 14:35
Imię usera: Futrzak
Skąd: Rzeszów
Imiona koszy: Shar

Re: Choroba koszatniczki

Post autor: Futrzak » 19 wrz 2020, 16:46

Dziękuję za odpowiedź. Wiek jest niepewny, ponieważ dokładnych informacji nie mamy. Na pewno małe i już odstawione od matki.
Mała miała wykonywany test na cukrzycę, po około godzinie/dwóch poziom cukru znowu spadał. Czy weterynarz był specjalistą tego niestety nie wiem, w godzinach nocnych i jeszcze w sobotę nie jest łatwo niestety o specjalistę.
Mogłabym jeszcze uzyskać więcej informacji na temat pożywienia? Zaopatrzeni jesteśmy również w mieszankę liści: malin, podbiału, lipy, hibiskusa i nagietka. Póki co podane zostały raz, żeby nie przedobrzyć.

Awatar użytkownika
Jacek
Administrator
Posty: 231
Rejestracja: 31 sie 2017, 22:56
Imię usera: Jacek
Skąd: Kraków
Imiona koszy: Franek
Kosze za TM: +Franka; +Frania;
+Adelajda (+07.2009);
+Tosia (?-23.01.2014);
+Fredzia (06.2008-21.08.2014)
+Hania (06.2008-9.07.2015),
+Małgosia (~11.2009-5.12.2015)
+Wanda (23.12.2013-23.12.2015)
+Dixie (10.04.2010-06.2017)
+Pixie (10.04.2010-19.05.2018)
+Ida (23.12.2013-30.03.2019)

Re: Choroba koszatniczki

Post autor: Jacek » 21 wrz 2020, 00:20

Trudno cokolwiek wyrokować na odległość. Koszatniczka ma inną od większości ssaków budowę insuliny. Możliwe jest także wystąpienie amyloidozy wysepek trzustkowych. Tak czy inaczej, potrzebna była wizyta u dobrego specjalisty.

Nie znam wetów w Rzeszowie, ale zaprzyjaźnione forum poświęcone świnkom morskim poleca: https://www.swinkimorskie.eu/nowe_forum ... f=40&t=225
Na przyszłość, w razie problemów warto mieć kontakt. Świnki/kawie są krewniakami koszatniczek. Liczę więc, że weterynarz zajmujący się gryzoniami egzotycznymi wypowie się kompetentnie na temat koszatniczki.

W zakresie diety, z pewnością dobre byłoby podawanie suszonego topinambura. Moje kosze go uwielbiały, a ma dla cukrzyków działanie bardzo pozytywne.

Koszatniczki są zwierzętami stadnymi, więc dobrze by nie była sama. Ale przy zakupie trzeba być czujnym, by nie dokupić zwierzaka przeciwnej płci. Zresztą na wolności koszatniczki funkcjonują zwykle w jednopłciowych grupach. Ale zwierzęta trzymane w pojedynkę zaczynają traktować człowieka jakie swoje stado. Tyle że się w nocy nie przytuli do współspacza i nie wyiska...
Na temat cech płciowych info masz tutaj: http://koszatniczka.org.pl/viewtopic.ph ... unread#p19

Powodzenia!
__________
Jacek

Obrazek

Awatar użytkownika
Katarzyna M.
Posty: 160
Rejestracja: 11 wrz 2017, 11:18
Imię usera: KATARZYNA
Skąd: NL
Imiona koszy: HEKTOR, ARES, AS, HARRY, SWEET, HAKER, RON-SIJMMIE, LORENZO, MICHAEL, SOKKA, SJROS

Suczka american bulldog: JOY
Kawaler angielski bulldog: RUFUS
Papużki: LIA, LOUIS, LARRY, LUKAS
Kosze za TM: Suczka DINA, Bulldog Johnson Hrabia BAILEY
Papużki MIKI, JOHNY, ALDONKA, BELLA
Kanarek IGNAC

Re: Choroba koszatniczki

Post autor: Katarzyna M. » 21 wrz 2020, 12:42

Droga Pani Futrzak,
nie znając proporcji i składu mieszanki ziołowej dla Maluszków - a które należy zachować i przestrzegać dla Ich zdrowia – proszę skorzystać z zakupu gotowych mieszanek dostępnych bez problemu w sklepach stacjonarnych lub internetowych.
Jeśli jest Pani początkującym Posiadaczem to może warto nawiązać kontakt z Właścicielem sklepu Yupi, który wysyła cały niezbędny zestaw ziół, sianka, korzonków i nasion odpowiednio zbilansowanych dla potrzeb Koszatniczek.
Odradzam zakup pojedynczych ziół jeśli nie posiadamy ntt wiedzy. Podawanie niektórych ziół w nadmiarze lub ich brak może spowodować niedobór/ wypłukiwanie ważnych mikro- i makroelementów, pierwiastków niezbędnych do prawidłowego rozwoju naszych Maluszków.
Temat diety jest poruszony na forum w innej zakładce, więc zachęcam do lektury a w skrócie:
1. Sianko (dostępne zawsze w paśniczku, nigdy nie stanowi ściółki w klatce/wolierze)
2. Zbilansowana mieszanka ziół (Gryziółka, Lato Yupi)
3. Karma Complete / Care + (jako dodatek, nie jest wymagana)
4. Korzonki jako przysmak (np. topinambur, pasternak, skorzonera, korzeń mniszka, prasowany groszek…)
5. Mieszanka nasion HerbalPets lub Yupi. W tym wieku Pani Koszatka polecana z domieszką Roboran H dla
zdrowych zębów i kości.
6. Do kąpieli piasek (Pucek, MoonDust)
7. Zawsze świeża woda w poidełkach
8. Patyczki do jedzenia (z drzew liściastych lub owocowych wielopestkowych np. jabłoń, grusza)
9. Zrębki wędzarnicze/ pallet np. Pinio jako ściółka
Proszę wstawić zdjęcie klatki/ woliery w której mieszkają Maluszki podpowiemy ewentualne zmiany w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo Koszatniczek :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „HELPDESK”